M&C to film chyba wyłącznie dla męskiej części widowni, a głównie dla tych, którzy interesują się historią - to prawdziwa zabawa w wojnę na morzu w najciekawszym okresie pod tym względem w historii świata, a przy okazji trochę historii nauki (Galapagos).
Motyw z midmem jest rzeczywiscie rewelacyjny - człowiekowi się czasami przez odosobnienie (w sensie oseparowania od lądu) potrafią w głowie wytworzyć takie banialuki (odsyłam np. do "Touching Void").
Dla mnie ideał (10) - film bez słabej sceny; Weir w najlepszej formie.
A co do Piratów, próbowałem oglądać pierwszą część w kinie domowym, ale skończyło się na przewijaniu gdzieś tak od połowy (dla mnie straszna nuda).
Motyw z midmem jest rzeczywiscie rewelacyjny - człowiekowi się czasami przez odosobnienie (w sensie oseparowania od lądu) potrafią w głowie wytworzyć takie banialuki (odsyłam np. do "Touching Void").
Dla mnie ideał (10) - film bez słabej sceny; Weir w najlepszej formie.
A co do Piratów, próbowałem oglądać pierwszą część w kinie domowym, ale skończyło się na przewijaniu gdzieś tak od połowy (dla mnie straszna nuda).
I'm smart and I want respect!
09-06-2007, 09:46





