(03-01-2012, 01:21)Azgaroth napisał(a):?? Prostytutki, które są takimi samymi postaciami jak faceci chlejący w saloonie; Trixie i Joanie Stubbs, które nie dają się uprzedmiotowić i z całą stanowczością walczą o swoje; Calamity Jane, która w ogóle jest zaprzeczeniem "kobiety w telewizji" (dla mnie jeden z najlepszych wątków alkoholizmu ever); i w ogóle pokazanie życia kobiet w czasach zmitologizowanych przez westerny, tego, jak one sobie radzą z pier... patriarchatem :) Prostytutka czy Wdowa nie są już kartonowymi podpórkami na piersi, tylko pełnoprawnymi postaciami; wystarczy? ;)(03-01-2012, 01:09)Artemis napisał(a): duża część seriali kablowych jest mocno feministyczna, z takim Deadwood na czele... ;)
To akurat nie jest pozytyw, poza tym powiedz mi co takiego feministycznego było w Deadwood, bo nic sobie nie przypominam :)
military napisał(a):Rozgraniczmy może seriale HBO od seriali.Przecież napisałam, że "na kablu". Kij z HBO, mit HBO jako jedynej-stacji-telewizyjnej promowany jest tylko w Przekroju ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
03-01-2012, 12:28





