Kino no Tabi (2003; 13 odc.)
Genialne kino drogi, będące same w sobie metaforą życia. Trzynaście luźnych epizodów z podróży młodej Kino, z których każdy zadaje istotne i trudne pytanie - filozofia, teologia, politologia - nauki te mieszają się ze sobą i w żadnym wypadku nie ma mowy o infantylizmie. Idę o zakład, że większość widzów bez większych problemów odczyta pytanie z większości odcinków, ale czy ktokolwiek zdoła sobie jasno odpowiedzieć na jakiekolwiek z nich? Nic nie jest tu czarno-białe, a szare komórki pracują bez przerwy - rewelacja. Mięciutka kreska, nieco uproszczona, chłodne kolory i delikatna muzyka podkreślają pewną umowność świata przedstawionego, który stanowi dla twórców pretekst do rozważań nad takimi kwestiami, jak etyczny problem kosztów przeżycia, poszukiwanie własnego dziedzictwa narodowego, kapitalny motyw "książki", słuszność/niesłuszność dominacji demokracji przedstawicielskiej, itp., itd.
Blisko oceny maksymalnej.
![[Obrazek: Kino00c.jpg]](http://www.supremes.it/images/kino/Kino00c.jpg)
.......................................................................................................................................
Japonia - moja ojczyzna (2007)
Dziesięć lat po zakończeniu II wojny światowej, Japonia powoli powraca na scenę międzynarodową. W tym czasie młoda nauczycielka Rieko Sakamoto zaczyna uczyć w jednej ze szkół podstawowych w Tokio. Pragnąc wypełnić ostatnie życzenie swego poległego w czasie wojny brata, chce wraz ze swoimi uczniami wygrać regionalny konkurs chórów, prezentując tradycyjne japońskie pieśni ludowe. W tym samym czasie w klasie pojawia się nowa uczennica Shizu i szybko staje się ulubienicą wszystkich. Zwłaszcza przewodniczący klasy Akira, blisko się z nią zaprzyjaźnia... - za Filmweb
Ot, taka ładna i słodka laurka wystawiona dla młodego pokolenia Japończyków dorastającego 10 lat po zakończeniu II wojny światowej. Kino obyczajowe, sprawnie opowiedziane, niestety - robione pod jedną słuszną tezę. Mimo to ogląda się przyjemnie, nie ma tutaj przesadnej emocjonalności, co uważam za spory plus (wiadomo, jaką Japończycy mają do tego skłonność). Prócz komputerowych samochodów, oprawa stoi na wysokim poziomie, a muzyka tradycyjnie dla kinowych anime trzyma poziom. Może i słodkie to, na szczęście nie do wyrzygania. Takie naciągane 6/10. Myślę, że panie to najwłaściwszy target tej produkcji.
![[Obrazek: music02.jpg]](http://www.furusatojapan.com/images/history/music02.jpg)
Genialne kino drogi, będące same w sobie metaforą życia. Trzynaście luźnych epizodów z podróży młodej Kino, z których każdy zadaje istotne i trudne pytanie - filozofia, teologia, politologia - nauki te mieszają się ze sobą i w żadnym wypadku nie ma mowy o infantylizmie. Idę o zakład, że większość widzów bez większych problemów odczyta pytanie z większości odcinków, ale czy ktokolwiek zdoła sobie jasno odpowiedzieć na jakiekolwiek z nich? Nic nie jest tu czarno-białe, a szare komórki pracują bez przerwy - rewelacja. Mięciutka kreska, nieco uproszczona, chłodne kolory i delikatna muzyka podkreślają pewną umowność świata przedstawionego, który stanowi dla twórców pretekst do rozważań nad takimi kwestiami, jak etyczny problem kosztów przeżycia, poszukiwanie własnego dziedzictwa narodowego, kapitalny motyw "książki", słuszność/niesłuszność dominacji demokracji przedstawicielskiej, itp., itd.
Blisko oceny maksymalnej.
![[Obrazek: Kino00c.jpg]](http://www.supremes.it/images/kino/Kino00c.jpg)
.......................................................................................................................................
Japonia - moja ojczyzna (2007)
Dziesięć lat po zakończeniu II wojny światowej, Japonia powoli powraca na scenę międzynarodową. W tym czasie młoda nauczycielka Rieko Sakamoto zaczyna uczyć w jednej ze szkół podstawowych w Tokio. Pragnąc wypełnić ostatnie życzenie swego poległego w czasie wojny brata, chce wraz ze swoimi uczniami wygrać regionalny konkurs chórów, prezentując tradycyjne japońskie pieśni ludowe. W tym samym czasie w klasie pojawia się nowa uczennica Shizu i szybko staje się ulubienicą wszystkich. Zwłaszcza przewodniczący klasy Akira, blisko się z nią zaprzyjaźnia... - za Filmweb
Ot, taka ładna i słodka laurka wystawiona dla młodego pokolenia Japończyków dorastającego 10 lat po zakończeniu II wojny światowej. Kino obyczajowe, sprawnie opowiedziane, niestety - robione pod jedną słuszną tezę. Mimo to ogląda się przyjemnie, nie ma tutaj przesadnej emocjonalności, co uważam za spory plus (wiadomo, jaką Japończycy mają do tego skłonność). Prócz komputerowych samochodów, oprawa stoi na wysokim poziomie, a muzyka tradycyjnie dla kinowych anime trzyma poziom. Może i słodkie to, na szczęście nie do wyrzygania. Takie naciągane 6/10. Myślę, że panie to najwłaściwszy target tej produkcji.
![[Obrazek: music02.jpg]](http://www.furusatojapan.com/images/history/music02.jpg)
29-01-2012, 01:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2012, 01:10 przez Anielski_Pyl.)





