Oj, już nie dramatyzuj. Nikt nie zakazuje ci komentowania, ale zwracam zwyczajnie uwagę, że porównywanie viralowego filmiku (gdzie nawet nie chciało im się porządnego CGI zrobić) z trendami we współczesnym kinie hollywoodzkim, to chyba jednak lekka przesada.
Kampanie promocyjne rządzą się swoimi prawami, czyli tak właśnie: WIĘKSZE = LEPSZE. Za tydzień czy dwa i tak wszyscy pewnie zapomną o tym filmiku, bo pojawi się jakiś inny. Nie wiem więc czym tu się przejmować. Przemowa jako tako, wykonanie nie wyróżniające się z tłumu. Spłynęło po mnie jak po kaczce, ale też nie wzbudziło zażenowania.
A materiały promocyjne z samego "Prometeusza" wskazują coś innego niż sugerujesz. Jest klaustrofobicznie, jest alienowato. I to mnie interesuje, a niekoniecznie fakt w jaki sposób chcą sprzedać ten film.
Kampanie promocyjne rządzą się swoimi prawami, czyli tak właśnie: WIĘKSZE = LEPSZE. Za tydzień czy dwa i tak wszyscy pewnie zapomną o tym filmiku, bo pojawi się jakiś inny. Nie wiem więc czym tu się przejmować. Przemowa jako tako, wykonanie nie wyróżniające się z tłumu. Spłynęło po mnie jak po kaczce, ale też nie wzbudziło zażenowania.
A materiały promocyjne z samego "Prometeusza" wskazują coś innego niż sugerujesz. Jest klaustrofobicznie, jest alienowato. I to mnie interesuje, a niekoniecznie fakt w jaki sposób chcą sprzedać ten film.
01-03-2012, 12:56







