Galdah, a jak tam z ukazaniem Reaperów, bo podzielam obawy Cravena, co do prowadzenia tego wątku.
Czy tak jak w jedynce, są tajemniczy i stylizowani na niepoznawalną antytezę form biologicznych(scena pierwszej wymiany pomiędzy Shepardem a Sovereignem - ciary)? Czy może pokazują coraz więcej cech typowych SiFi ivil eljens, jak w dwójce? Niszczycielscy i nie do pokonania, czy spłyceni i osłabieni tak by Shepard i zmieska flota, mogli ich zatrzymać konwencjonalnymi sposobami?
Tak sobie oglądam te wszystkie filmiki Reaperów atakujących ziemie laserami i w sumie...gdy w jedynce dowiedziałem się o losie Protean to wyobrażałem sobie coś dużo bardziej niszczycielskiego i mniej sztampowego.
Moim zdaniem, aby podkręcić klimat i atmosferę gry, wszelka forma walki bezpośredniej z Reaperami, nie powinna mieć miejsca. Ludzie powinni uciekać i chować się, a widok Żniwiarza powinien przywołać u gracza podobne emocje, jak podczas sceny w CGI trailerze, gdy pojawił się nad dziewczynką. Wszelka forma konwencjonalnej walki, miałaby na celu jedynie opóźnienie nieuniknionego i pomóc w ewakuacji. Nie zaszkodziłoby również gdyby pod koniec gry, spory kawałek ziemi był ruiną, a ludzka populacja zmniejszona o pare zer. No ale na to chyba nie ma szans.
Pokonanie Żniwiarzy powinno udać się jedynie dzięki jakiemuś fabularnego mcguffinowi, najpewniej związanego z Proteanami. Ale już teraz jestem gotów założyć się o browar, że pod koniec gry weźmiemy udział w mega-hiper-jolly kosmicznej bitwie, w której dzielny Kommandor wraz z połączona flotą ras Cytadeli, skopią tyłek najeźdźcom.
Boje się, że zagrożenie które Bioware budowało przez ostatnie dwie gry, zostanie spłycone, tak by Shepard i spółka mogli poradzić sobie siłą.
Czy tak jak w jedynce, są tajemniczy i stylizowani na niepoznawalną antytezę form biologicznych(scena pierwszej wymiany pomiędzy Shepardem a Sovereignem - ciary)? Czy może pokazują coraz więcej cech typowych SiFi ivil eljens, jak w dwójce? Niszczycielscy i nie do pokonania, czy spłyceni i osłabieni tak by Shepard i zmieska flota, mogli ich zatrzymać konwencjonalnymi sposobami?
Tak sobie oglądam te wszystkie filmiki Reaperów atakujących ziemie laserami i w sumie...gdy w jedynce dowiedziałem się o losie Protean to wyobrażałem sobie coś dużo bardziej niszczycielskiego i mniej sztampowego.
Moim zdaniem, aby podkręcić klimat i atmosferę gry, wszelka forma walki bezpośredniej z Reaperami, nie powinna mieć miejsca. Ludzie powinni uciekać i chować się, a widok Żniwiarza powinien przywołać u gracza podobne emocje, jak podczas sceny w CGI trailerze, gdy pojawił się nad dziewczynką. Wszelka forma konwencjonalnej walki, miałaby na celu jedynie opóźnienie nieuniknionego i pomóc w ewakuacji. Nie zaszkodziłoby również gdyby pod koniec gry, spory kawałek ziemi był ruiną, a ludzka populacja zmniejszona o pare zer. No ale na to chyba nie ma szans.
Pokonanie Żniwiarzy powinno udać się jedynie dzięki jakiemuś fabularnego mcguffinowi, najpewniej związanego z Proteanami. Ale już teraz jestem gotów założyć się o browar, że pod koniec gry weźmiemy udział w mega-hiper-jolly kosmicznej bitwie, w której dzielny Kommandor wraz z połączona flotą ras Cytadeli, skopią tyłek najeźdźcom.
Boje się, że zagrożenie które Bioware budowało przez ostatnie dwie gry, zostanie spłycone, tak by Shepard i spółka mogli poradzić sobie siłą.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
David Simon
06-03-2012, 17:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2012, 17:05 przez Cator.)





