(11-03-2012, 02:17)Mefisto napisał(a): Bo zdjęć rzeczywistych nie ma - jest ich imitacja, bo i na tym to polega, żeby jak najlepiej odwzorować faktyczne zdjęcia i oddać rzeczywistość świata, jak właśnie w WALL-E.
PS. Shamar: kadrowanie to kadrowanie, coś co reżyser robi już za pomocą paluszków :) Zdjęcia to mimo wszystko bardziej złożona rzecz :) Ale ja się tam nie znam przecież, co nie? :)
To też są zdjęcia bo wirtualną kamerę też musisz ustawić.
Na tej zasadzie mógłbyś mówić, że w filmie aktorskim jakieś widoki np. gór, drapaczy chmur to nie są stricte zdjęcia bo te góry czy drapacze to tylko praca grafików wstawiona na bluebox.
Wirtualna, nie wirtualna ale jest ustawienie wobec obiektów, ruch kamery, zbliżenia, głębia ostrości i pewnie milion innych pierdół.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
11-03-2012, 13:50





