EI jako całość jest dla mnie nie do zniesienia. Przesłodzony filmik dla nastolatków o wszystkim i niczym (polityka? a po co - niech sobie popływają w środku ziemi!) Natomiast część sekwencji/scen faktycznie to coś pięknego. EII to efekciarska wydmuszka, a EIII oglądało mi się dobrze, nie licząc wałkowanego motywu niedostatecznie umotywowanej przemiany Anakina. Dlatego napisałem tamto "co by było gdyby"...
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
01-02-2007, 01:20






