Cars 2 - o ile pierwsze Auta, choć dziwaczne i darzone przeze mnie antypatią miały w sobie trochę dobrych elementów, tak o sequelu nie mogę powiedzieć właściwie nic pozytywnego poza tym, że animacja jest śliczna. Scenariusz to jeden wielki banał, klisze i jakieś piramidalne bzdury, główny bohater, którym tym razem jest Złomek fatalny i niesamowicie irytujący, a cały koncept świata zamieszkałego wyłącznie przez pojazdy poprowadzony jeszcze bardziej w kierunku wywołującym wyłącznie konsternację (scena w toalecie).
Dzieje się dużo, jest kolorowo i widowiskowo, ale nie ma tu nic, co charakterystyczne dla Pixara. Bardzo przykry wypadek przy pracy, przynajmniej mam taką nadzieję.
Dzieje się dużo, jest kolorowo i widowiskowo, ale nie ma tu nic, co charakterystyczne dla Pixara. Bardzo przykry wypadek przy pracy, przynajmniej mam taką nadzieję.
09-04-2012, 20:59





