A dla mnie jest za mało brutalne i zbyt statyczna. (wiem, był rok 1960, nikt nie musi mi tego przypominać). Technicznie oczywiście wspaniały kawał kina, ale nie ma się czym podniecać. Już dość się nasłuchałem pierdół w stylu: "Psychoza i słynna scena pod prysznice składająca się z 348 cięć montażowych"...
04-02-2007, 14:14






