Poziom brutalności powinien zależeć może nie od tego, o czym jest film, ale od tego "jak do niego podchodzimy i jak będziemy reklamować". Do dyskoteki w Pile nie mam zastrzeżeń, bo to nie miał być film na miarę Seven, tylko trochę wrażeń dla tych, co lubią Krzyk. Natomiast gdyby w takim Mad Maxie, Terminatorze, Dajhardzie czy pokrewnych zrezygnowano z pokazywania ran postrzałowych, przekleństw itp., to by po prostu nie wyszło, bo należy się zastanowić czy robimy coś na poważnie, czy tylko udajemy. Jechanie po takich filmach jak BB, o którym od początku było wiadomo że jest dla nastolaktów (no bo dla kogo mógłby być film na podstawie komiksu?) jest jednak moim zdaniem chybione. W dobie Spidermana et consortes chciałeś mrocznego, brutalnego filmu o gościu w pelerynie? No way, dude. Skoro się na taki nastawiłes, to tym gorzej dla ciebie.
EDIT:
Ja już po prostu nie mam złudzeń, że dziś zobaczę w kinie coś na miarę filmów z mojej sygnaturki. Staram się z tym żyć i cieszyć tym, co mam. :) A że to już nie ten poziom - zawsze pozostaje klasyka na dvd, vhs czy czymkolwiek, a poza tym za parę lat nakręcę taki film, że wszystkim wam pospadają kalesony. ;)
EDIT:
Ja już po prostu nie mam złudzeń, że dziś zobaczę w kinie coś na miarę filmów z mojej sygnaturki. Staram się z tym żyć i cieszyć tym, co mam. :) A że to już nie ten poziom - zawsze pozostaje klasyka na dvd, vhs czy czymkolwiek, a poza tym za parę lat nakręcę taki film, że wszystkim wam pospadają kalesony. ;)
07-02-2007, 23:31






