Chłopie, choćbyś wziął najlepszego Batmana jaki kiedykolwiek powstał, to nie przekonasz mnie że a) komiks, b) o facecie w pokracznym kostiumie, c) walczącym z facetami w pokracznych kostiumach, d) współpracującym z facetami w pokracznych kostiumach - jest jakąś "sztuką".
Wybacz o niedouczonemu w piśmie, że wzoruje się tylko na tym, co wyszło w zadupiu zwanym Polską, i że śmie własne sądy wydawać, gdyż mu w żaden sposób Batman nie imponuje w porównaniu z chociażby Szninkielem.
Sorry jeśli obrażę twój gust, ale w 99,9% amerykańskie komiksy to najzwyklejsze gówno. Takie jest moje zdanie, koniec dyskusji.
Wybacz o niedouczonemu w piśmie, że wzoruje się tylko na tym, co wyszło w zadupiu zwanym Polską, i że śmie własne sądy wydawać, gdyż mu w żaden sposób Batman nie imponuje w porównaniu z chociażby Szninkielem.
Sorry jeśli obrażę twój gust, ale w 99,9% amerykańskie komiksy to najzwyklejsze gówno. Takie jest moje zdanie, koniec dyskusji.
11-02-2007, 22:20






