military napisał(a):choćbyś wziął najlepszego Batmana jaki kiedykolwiek powstał, to nie przekonasz mnie że a) komiks, b) o facecie w pokracznym kostiumie, c) walczącym z facetami w pokracznych kostiumach, d) współpracującym z facetami w pokracznych kostiumach - jest jakąś "sztuką".W tym momencie jesteś bardzo niesprawiedliwy, ale pójdźmy Twoim tokiem rozumowania.
Z tego co piszesz nie wynika, że czepiasz się KOMIKSÓW, ale tego o czym są. Facet w stroju nietoperza, bla bla bla. Wybacz, to będzie tani chwyt, ale muszę to zrobić - weźmy twój ulubiony film: Alien 3. Żeby nie było, świetny jest i basta, ale spójrzmy obiektywnie: laska walcząca z kosmicznym stworem?! Mająca stwora w sobie?! Gdybym nie znał tych filmów a ktoś by mi to opowiedział, no cóż, byłaby kupa śmiechu.
Ale nie ma kupy śmiechu bo to znakomite kino. Mimo że teoretycznie durne i kiczowate. Podobnie ma się z komiksami o Batmanie. Co z tego że facet wkłada kostium i walczy z psycholami, czasem wyglądającymi bardziej cudacznie niż on sam? Są wspaniałe postacie i genialne fabuły. teoretycznie durne i kiczowate, ale to dzieła przez duże D.
11-02-2007, 22:32





