Czarnobyl: Reaktor strachu - ostatni raz kumpel wybierał film. Tego się nie da oglądać. Aktorstwo jest koszmarne, dialogi beznadziejne, filmowi brak jakiejkolwiek logiki, a mniej więcej od połowy montaż jest tak oczojebny, że mało epilepsji nie dostałem. Standardowo Europa Wschodnia pokazana jest jako spuścizna komuny w której wujek Stalin jest wiecznie żywy: kolory szare, wszystko wygląda staro i zaniedbanie, a ludzie to moczymordy i awanturnicy.
Nie wiem czy zdjęcia były kręcone faktycznie w Prypeci, ale jeśli tak to budżet ograniczył się do 2 budynków. Mutanty, czy co to tam jest to jedno wielkie WTF i ściąga z Zejścia.
Szkoda bo taka miejscówka, aż się prosi o coś lepszego, a i sam film do momentu zniszczenia vana jest w miarę znośny. Unikam takich filmów i teraz mam dobry przykład czemu. Jednym słowem gówno.
3/10
bo:
+ oprócz stereotypu Europy wschodniej film do połowy jest całkiem niezły i trzyma w napięciu,
+ ładne laski grają,
+ miejscówka jest klimatyczna i szkoda potencjału
Nie wiem czy zdjęcia były kręcone faktycznie w Prypeci, ale jeśli tak to budżet ograniczył się do 2 budynków. Mutanty, czy co to tam jest to jedno wielkie WTF i ściąga z Zejścia.
Szkoda bo taka miejscówka, aż się prosi o coś lepszego, a i sam film do momentu zniszczenia vana jest w miarę znośny. Unikam takich filmów i teraz mam dobry przykład czemu. Jednym słowem gówno.
3/10
bo:
+ oprócz stereotypu Europy wschodniej film do połowy jest całkiem niezły i trzyma w napięciu,
+ ładne laski grają,
+ miejscówka jest klimatyczna i szkoda potencjału
25-06-2012, 22:42





