Moonrise Kingdom
Droga Akademio, jeżeli macie ochotę na wsławienie się kolejnym failem, to proszę pod żadnym pozorem nie nominować tego świetnego, błyskotliwego scenariusza autorstwa Andersona i Coppoli, a zamiast tego wślepić się w jakieś mosiężne, zachowawczo-tendencyjne blubry.
W sumie żeby napisać o "Moonrise Kingdom" coś więcej, musiałbym obejrzeć go co najmniej raz jeszcze i to najlepiej w samotności, ot taka mała wskazówka co do "obsługi". Przedziwny to dysonans, bo z jednej strony jest to być może najśmieszniejszy film Andersona, a jednocześnie drzemie tu spory ładunek melancholii. Stylistyka jest na swoim miejscu, ale to było już wiadomo po trailerze. Odtwórcy dwóch głównych ról dzielnie dźwigają całość, a gwiazdy brylują, choć zarazem nie wychodzą poza bezpieczną drugoplanową strefę, Anderson nie poświęca im więcej uwagi, niż jest to potrzebne. Szkoda, że trzeci akt trochę się rozjeżdża, robi się krztynę niekonsekwentnie i jakby z kreskówki. Można też wyłapać anachronizmy. Ale poza tym, jest w pytę. Polecam eklektyczny soundtrack.
Jak dla mnie, póki co film roku.
8/10
Droga Akademio, jeżeli macie ochotę na wsławienie się kolejnym failem, to proszę pod żadnym pozorem nie nominować tego świetnego, błyskotliwego scenariusza autorstwa Andersona i Coppoli, a zamiast tego wślepić się w jakieś mosiężne, zachowawczo-tendencyjne blubry.
W sumie żeby napisać o "Moonrise Kingdom" coś więcej, musiałbym obejrzeć go co najmniej raz jeszcze i to najlepiej w samotności, ot taka mała wskazówka co do "obsługi". Przedziwny to dysonans, bo z jednej strony jest to być może najśmieszniejszy film Andersona, a jednocześnie drzemie tu spory ładunek melancholii. Stylistyka jest na swoim miejscu, ale to było już wiadomo po trailerze. Odtwórcy dwóch głównych ról dzielnie dźwigają całość, a gwiazdy brylują, choć zarazem nie wychodzą poza bezpieczną drugoplanową strefę, Anderson nie poświęca im więcej uwagi, niż jest to potrzebne. Szkoda, że trzeci akt trochę się rozjeżdża, robi się krztynę niekonsekwentnie i jakby z kreskówki. Można też wyłapać anachronizmy. Ale poza tym, jest w pytę. Polecam eklektyczny soundtrack.
Jak dla mnie, póki co film roku.
8/10
02-07-2012, 02:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-07-2012, 02:31 przez Galadh.)





