Wiedźmin 2 -
![[Obrazek: The-Witcher-2-Assassins-Of-Kings--Pal-Fr...-65888.jpg]](http://www.covershut.com/covers/The-Witcher-2-Assassins-Of-Kings--Pal-Front-Cover-65888.jpg)
1. nie lubię fantasy;
2. jak na razie W2 to dla mnie jedna z najlepszych gier na X360.
Nie wiem, jak te oba punkty mogą współistnieć, ale co prawda, to prawda - ta gra wymiata. Przede wszystkim nie jest przegadana (jak wszystko od Bioware). Dialogi trwają rozsądną ilość czasu, a na dodatek są istotne fabularnie - nie ma raczej gadania o dupie maryni, a jeśli chce się czegoś takiego posłuchać, można przystanąć przy dwóch osobach rozmawiających np. w mieście. Świetna decyzja.
Rzecz druga: fabuła. Na początku była trochę chaotyczna (prolog naprawdę mógł być dużo lepszy), ale szybko przekonała mnie świetnymi postaciami i ogólnie wciągającą - choć ograną - intrygą. Świat tutaj żyje, czuć że coś wisi w powietrzu, a do tego wszystko dzieje się w bardzo naturalny sposób. Dialogi są wyjątkowo fajne - nie ma drewna znanego z polskich tłumaczeń zagranicznych gier.
Trzy: wykonanie. Graficznie - jedna z najlepszych gier na tę konsolę. Las wygląda obłędnie. Niesamowicie podobają mi się kostiumy i twarze postaci (tylko Jaskra bym przemodelował, bo wygląda dziwacznie). Jest kolorowo (super!) i jednocześnie syfiasto (jeszcze lepiej!) - to rzadkie, a bardzo przekonywujące połączenie. Tylko animacja postaci szwankuje - pojedyncze ruchy są w porządku, ale łączenia pomiędzy nimi są wyraźnie widoczne, brakuje im płynności. FUCK IT - ogólne wrażenie jest bardzo dobre.
Ostatni punkt: voice acting. W jedynce był kiepściutki. W dwójce Geralt dostaje ode mnie tytuł najlepiej odegranej polskojęzycznej postaci w historii gier. Triss, Roche czy Zoltan też są świetni, choć drugi plan często słabuje. No cóż - nagle nie wytrzaśnie się setki wysokiej klasy aktorów głosowych. Nie ten kraj, nie te warunki. Mimo wszystko jest po prostu DOBRZE, głosy nie wybijają z rozgrywki, jak to było w jedynce, udźwiękowionej jak odcinek smerfów. Choć i tak tutaj zdarza się, że ktoś mówi o sprzedawaniu marchewki z namaszczeniem godnym kapłana odprawiającego nabożeństwo. Ech...
Ogółem: jest kupa rzeczy do roboty, zadania nie nudzą, walka jest naprawdę dobra i momentami bardzo trudna, gra nie prowadzi za rączkę, jest bardzo ładna i wciągająca, ma unikalny graficzny styl...
Na razie 9/10, ale grałem dopiero ok. 6 godzin. Zobaczymy, jak się rozwinie.
Co ciekawe, mojej żonie dwójka nie przypadła do gustu - a jest maniaczką jedynki. Dla mnie z kolei jedynka to gra tylko niezła, która nie ma startu do dwójki. Ciekawe, czy inni, którym podobała się jedynka, też mają problem z sequelem.
![[Obrazek: The-Witcher-2-Assassins-Of-Kings--Pal-Fr...-65888.jpg]](http://www.covershut.com/covers/The-Witcher-2-Assassins-Of-Kings--Pal-Front-Cover-65888.jpg)
1. nie lubię fantasy;
2. jak na razie W2 to dla mnie jedna z najlepszych gier na X360.
Nie wiem, jak te oba punkty mogą współistnieć, ale co prawda, to prawda - ta gra wymiata. Przede wszystkim nie jest przegadana (jak wszystko od Bioware). Dialogi trwają rozsądną ilość czasu, a na dodatek są istotne fabularnie - nie ma raczej gadania o dupie maryni, a jeśli chce się czegoś takiego posłuchać, można przystanąć przy dwóch osobach rozmawiających np. w mieście. Świetna decyzja.
Rzecz druga: fabuła. Na początku była trochę chaotyczna (prolog naprawdę mógł być dużo lepszy), ale szybko przekonała mnie świetnymi postaciami i ogólnie wciągającą - choć ograną - intrygą. Świat tutaj żyje, czuć że coś wisi w powietrzu, a do tego wszystko dzieje się w bardzo naturalny sposób. Dialogi są wyjątkowo fajne - nie ma drewna znanego z polskich tłumaczeń zagranicznych gier.
Trzy: wykonanie. Graficznie - jedna z najlepszych gier na tę konsolę. Las wygląda obłędnie. Niesamowicie podobają mi się kostiumy i twarze postaci (tylko Jaskra bym przemodelował, bo wygląda dziwacznie). Jest kolorowo (super!) i jednocześnie syfiasto (jeszcze lepiej!) - to rzadkie, a bardzo przekonywujące połączenie. Tylko animacja postaci szwankuje - pojedyncze ruchy są w porządku, ale łączenia pomiędzy nimi są wyraźnie widoczne, brakuje im płynności. FUCK IT - ogólne wrażenie jest bardzo dobre.
Ostatni punkt: voice acting. W jedynce był kiepściutki. W dwójce Geralt dostaje ode mnie tytuł najlepiej odegranej polskojęzycznej postaci w historii gier. Triss, Roche czy Zoltan też są świetni, choć drugi plan często słabuje. No cóż - nagle nie wytrzaśnie się setki wysokiej klasy aktorów głosowych. Nie ten kraj, nie te warunki. Mimo wszystko jest po prostu DOBRZE, głosy nie wybijają z rozgrywki, jak to było w jedynce, udźwiękowionej jak odcinek smerfów. Choć i tak tutaj zdarza się, że ktoś mówi o sprzedawaniu marchewki z namaszczeniem godnym kapłana odprawiającego nabożeństwo. Ech...
Ogółem: jest kupa rzeczy do roboty, zadania nie nudzą, walka jest naprawdę dobra i momentami bardzo trudna, gra nie prowadzi za rączkę, jest bardzo ładna i wciągająca, ma unikalny graficzny styl...
Na razie 9/10, ale grałem dopiero ok. 6 godzin. Zobaczymy, jak się rozwinie.
Co ciekawe, mojej żonie dwójka nie przypadła do gustu - a jest maniaczką jedynki. Dla mnie z kolei jedynka to gra tylko niezła, która nie ma startu do dwójki. Ciekawe, czy inni, którym podobała się jedynka, też mają problem z sequelem.
08-07-2012, 08:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2012, 08:11 przez military.)






