Tony Hawk Pro Skater HD - zobaczyłem jakiś news o tym w portalu z grami. "Już wyszło?!" zakrzyknąłem i popędziłem kupić, albowiem THPS2 i 3 to absolutne mistrzostwo świata. Remake wyszedł, nie powiem - gra wraca do chwalebnych korzeni. Gra się pięknie, trudno się oderwać. Nawet gdyby była sama Marsylia, i tak warto byłoby to kupić. Ale...
- robią remake, a zapominają o ruchu revert, który wprowadzili w THPS3, a który pozwalał na czesanie niesamowicie długich kombosów. Rozumiem, że w poziomach z dwójki i jedynki to trochę psułoby całą zabawę, bo pewnie byłoby zbyt łatwo bić high score - ale w takim wypadku wystarczyło podwyższyć high score do pobicia. Brak reverta wyklucza wprowadzenie poziomów z części trzeciej (czwórka i pozostałe to już zjazd po równi pochyłej, więc je można olać).
- zmienili punktację za grab tricki. Teraz zwyczajnie nie opłaca się zawracać sobie nimi głowy, bo dają śmiesznie mało punktów. Od zawsze THPS był serią nastawioną na grindy, ale teraz grabów równie dobrze mogłoby nie być. Trochę to rozbija balans rozrywki.
- Venice Beach - kiedyś fajny level, w remaku zmieniony w znacznym stopniu. I to głupio zmieniony. Tam, gdzie kiedyś trzeba było wykonać transfery na rampach, teraz trzeba te rampy grindować, co nie ma najmniejszego sensu - zupełnie jakby był to błąd programistyczny, przez który zalicza niewłaściwy rodzaj triku. Zmienienie lokacji żula, którego trzeba przeskakiwać, wkurza, bo wcześniej można było je odkryć po prostu jeżdżąc po levelu od początku do końca - to przychodziło naturalnie, a teraz lokalizacje są dziwne i czasochłonne do odnalezienia. No i wydaje mi się, że pozmieniano odległości między niektórymi rampami itp., przez co skoki czasem zwyczajnie nie wchodzą.
- brak filmików!!!! One były fenomenalnym wynagrodzeniem za przejście gry, zachęcającym do kończenia kariery każdym skejterem, a filmik z upadkami po prostu chciało się odblokować.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uZb3UPPPH4k[/youtube]
Poza tym nie mam uwag - poza Venice Beach grało mi się fenomenalnie. Leveli jest 7 z dwóch pierwszych części, więc mimo że reszta dojdzie w płatnych DLC, to nie mam wrażenia, że był to skok na kasę. Zabawy jest masa (choć brak reverta sprawia, że nie może być jej jeszcze więcej).
Soundtrack jest genialny - zachowano niektóre kawałki z oryginałów i wrzucono trochę nowych. Obawiałem się tego, ale okazało się, że niepotrzebnie - muzyka pasuje do klimatu, a co najmniej dwie nowe piosenki są po prostu świetne. Graficznie jest ok - bez wodotrysków, ale prosto i funkcjonalnie, czyli dokładnie tak, jak ma być w tego typu grze.
9/10 i czekam na DLC, bijąc rekordy i dopakowując skejterów.
- robią remake, a zapominają o ruchu revert, który wprowadzili w THPS3, a który pozwalał na czesanie niesamowicie długich kombosów. Rozumiem, że w poziomach z dwójki i jedynki to trochę psułoby całą zabawę, bo pewnie byłoby zbyt łatwo bić high score - ale w takim wypadku wystarczyło podwyższyć high score do pobicia. Brak reverta wyklucza wprowadzenie poziomów z części trzeciej (czwórka i pozostałe to już zjazd po równi pochyłej, więc je można olać).
- zmienili punktację za grab tricki. Teraz zwyczajnie nie opłaca się zawracać sobie nimi głowy, bo dają śmiesznie mało punktów. Od zawsze THPS był serią nastawioną na grindy, ale teraz grabów równie dobrze mogłoby nie być. Trochę to rozbija balans rozrywki.
- Venice Beach - kiedyś fajny level, w remaku zmieniony w znacznym stopniu. I to głupio zmieniony. Tam, gdzie kiedyś trzeba było wykonać transfery na rampach, teraz trzeba te rampy grindować, co nie ma najmniejszego sensu - zupełnie jakby był to błąd programistyczny, przez który zalicza niewłaściwy rodzaj triku. Zmienienie lokacji żula, którego trzeba przeskakiwać, wkurza, bo wcześniej można było je odkryć po prostu jeżdżąc po levelu od początku do końca - to przychodziło naturalnie, a teraz lokalizacje są dziwne i czasochłonne do odnalezienia. No i wydaje mi się, że pozmieniano odległości między niektórymi rampami itp., przez co skoki czasem zwyczajnie nie wchodzą.
- brak filmików!!!! One były fenomenalnym wynagrodzeniem za przejście gry, zachęcającym do kończenia kariery każdym skejterem, a filmik z upadkami po prostu chciało się odblokować.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uZb3UPPPH4k[/youtube]
Poza tym nie mam uwag - poza Venice Beach grało mi się fenomenalnie. Leveli jest 7 z dwóch pierwszych części, więc mimo że reszta dojdzie w płatnych DLC, to nie mam wrażenia, że był to skok na kasę. Zabawy jest masa (choć brak reverta sprawia, że nie może być jej jeszcze więcej).
Soundtrack jest genialny - zachowano niektóre kawałki z oryginałów i wrzucono trochę nowych. Obawiałem się tego, ale okazało się, że niepotrzebnie - muzyka pasuje do klimatu, a co najmniej dwie nowe piosenki są po prostu świetne. Graficznie jest ok - bez wodotrysków, ale prosto i funkcjonalnie, czyli dokładnie tak, jak ma być w tego typu grze.
9/10 i czekam na DLC, bijąc rekordy i dopakowując skejterów.
18-07-2012, 22:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2012, 22:44 przez military.)






