Próba połączenia "Aliena" z Disneyem, nie urodziła czegoś na miarę "Odysei kosmicznej" , choć momentami jest blisko.
Nie spodziewałem się "Aliena 5" , więc nie dręczył mnie brak wyrafinowanych mordów w ciasnych korytarzach, kurczących wnętrzności z napięcia.
Pomysl na ten film, był niezły. Połączyć genealogie człowieka i xenomorpha w całość z tą samą praprzyczyną. Wnosi to perełkę do universum Aliena i dla fana sagi daje nową, interesującą perspektywę.
Na tym się nie zawiodłem. Xenomorph jako połączenie DNA człowieka i broni biologicznej mającej go zgładzić. Fajne. Zwłaszcza, że Elizabeth leci z nią na koniec na planetę "stwórców", a nasz "młodzszy brat" zostaje i czeka na Ripley. Połączenia w całość z sagą, bez zarzutu.
Gdyby nie momenty przypominające przygodówkę ala "Gwiezdne wojny" byłaby to nowa ikona kina SF z fajnymi postaciami, rewelacyjnym robotem i genialną oprawą audiowizualną.
Czekam na wersję reżyserską.
dokk, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2012.
20-07-2012, 19:43





