(20-07-2012, 18:37)Mental napisał(a): GTA Vice City to była ostatnia gra, w którą grałem. Piękne wspomnienia, fenomenalna muza, superanckie marynarki, bardzo luksusowe luksusy, wuchta przemocy i strzelanin, pościgi czteropasmowymi autostradami, taranowanie radiowozów policyjnych, masakra na komisariacie (ofiar 2x więcej niż na wyspie Utoya), jednym słowem, Floryda przełomu lat 80/90 w pełnej krasie ;) Podobało mi się.Zagraj w GTA IV: Lost and Damned. Bikerski klimat wymiata.
21-07-2012, 01:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2012, 01:13 przez Gal Anonim.)





