Co do Michaela Myersa, chyba chodziło o to, że David nie był godny przemawiać w języku Inżynierów, oczywiście inną sprawą jest dlaczego majestatyczni stwórcy tak łatwo wpadają w pusty gniew. W całym spisku Davida chodziło raczej o zabawę w Boga, ale ten wątek nie został ani odpowiednio wygrany ani dokończony bo androida nie obchodzi efekt jego starań.
Cały ten wątek aż przywrócił mi wiarę w to, że jednak nie można jeszcze ludziom wcisnąć wszystkiego, najbardziej rozbawił mnie fragment z "plum!" który rzeczywiście pokazuje jakie zdanie mają Scott i Lindelof o współczesnych widzach.
Cały ten wątek aż przywrócił mi wiarę w to, że jednak nie można jeszcze ludziom wcisnąć wszystkiego, najbardziej rozbawił mnie fragment z "plum!" który rzeczywiście pokazuje jakie zdanie mają Scott i Lindelof o współczesnych widzach.
24-07-2012, 23:25





