Im dalej od seansu, tym gorzej.
Postać Mirandy Tate została napisana koszmarnie. Jej relacje z Waynem jeszcze gorzej. Dalej: plan realizowany w BB i ten realizowany tutaj to dwa zupełnie inne plany. Nie oglądałem BB od kilku lat, ale tam zdaje się chodziło o I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że przecież Gotham jest już zupełnie innym miastem - właściwie bez zorganizowanej przestępczości. Nolanowie starali się uspójnić filmy i zamknąć trylogię w klamrze, ale ambitny plan się niestety usrał. Niewykluczone, że Bane byłby dużo lepszą postacią, Motyw Blake'a, który już na początku filmu daje do zrozumienia, że to bzdet i fabularne pójście na skróty Dlaczego nikt nie powiąże wieloletniego zniknięcia Wayne'a z wieloletnim zniknięciem Nietoperza - Trochę konsekwencji, panie Nolan. Albo dajemy do zrozumienia, że byle kto na podstawie niejasnych przesłanek może odgadnąć tożsamość Nietoperza, albo robimy z amerykańskich mediów i mieszkańców Gotham TOTALNYCH kretynów, którzy nie ogarniają kompletnie nic.
No i szczegół na koniec, niemający wpływu na moją ocenę filmu, acz wkurzający. Swoją drogą, czy tylko ja mam wrażenie, że cały misterny plan Gordona i Batmana z finału TDK tutaj poszedł wpizdu i okazał się być kompletnie bezsensownym?
Postać Mirandy Tate została napisana koszmarnie. Jej relacje z Waynem jeszcze gorzej. Dalej: plan realizowany w BB i ten realizowany tutaj to dwa zupełnie inne plany. Nie oglądałem BB od kilku lat, ale tam zdaje się chodziło o I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że przecież Gotham jest już zupełnie innym miastem - właściwie bez zorganizowanej przestępczości. Nolanowie starali się uspójnić filmy i zamknąć trylogię w klamrze, ale ambitny plan się niestety usrał. Niewykluczone, że Bane byłby dużo lepszą postacią, Motyw Blake'a, który już na początku filmu daje do zrozumienia, że to bzdet i fabularne pójście na skróty Dlaczego nikt nie powiąże wieloletniego zniknięcia Wayne'a z wieloletnim zniknięciem Nietoperza - Trochę konsekwencji, panie Nolan. Albo dajemy do zrozumienia, że byle kto na podstawie niejasnych przesłanek może odgadnąć tożsamość Nietoperza, albo robimy z amerykańskich mediów i mieszkańców Gotham TOTALNYCH kretynów, którzy nie ogarniają kompletnie nic.
No i szczegół na koniec, niemający wpływu na moją ocenę filmu, acz wkurzający. Swoją drogą, czy tylko ja mam wrażenie, że cały misterny plan Gordona i Batmana z finału TDK tutaj poszedł wpizdu i okazał się być kompletnie bezsensownym?
27-07-2012, 17:50
Spoiler




