To chyba był powód. U mnie było podobnie, zatrzęsienie dzieciarni, która przed filmem wniosła tony żarcia i głupoty na salę. Ale podczas seansu cisza jak makiem zasiał, pewnie mieli wrażenie, że obcują z WIELKIM KINEM :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
28-07-2012, 10:36





