(28-07-2012, 13:21)military napisał(a): Po pierwsze, jedna wzmianka o tym, że ktoś coś kiedyś być może, nie czyni tego wątku ani odrobinę mądrzejszym
Millitary, nie rozśmieszaj mnie. W tym co napisałeś o tym wątku nie ma nic konkretnego, nic co zaprzeczyło logikę tego motywu. Cały Twój zarzut opiera się na prostym: "to nie realistyczne, że nikt się nie skapnął". Tyle, że ich plan nie był nawet w połowie tak transparentny jak próbujesz go malować. Oto przebieg wydarzeń z punktu widzenia mieszkańców Gotham:
1 - przeprowadzony został brawurowy, otwarty atak terrorystyczny na giełdę, który z zewnątrz wygląda jak skok na kasę wszystkich(nikt nie wiedział, że celem był Wayne).
2 - w mniej więcej tym samym czasie Bruce, koleś uważany za nieodpowiedzialnego, rozwydrzonego wariata, który już wcześniej zdawał się podejmować kiepskie decyzje finansowe, nagle z głupoty traci kase,
3 - efektem tego jest tylko zmiana zarządu. Nie upadek firmy. Nie wykup WE przez konkurującą korporację. Tylko zmiana w zarządzie i przejęcie władzy przez kogoś innego. Na dodatek tym kimś nie była żadna osoba z zewnątrz, tylko koleś który i tak był już częścią Wayne Enterprises.
Tak więc starasz się nam wmówić, że "oczywistą oczywistością" jest to, że ludzie od razu wpadli by na pomysł, że ktoś postanowił przeprowadzić zajebiście ryzykowny, atak terrorystyczny w samym centrum największego miasta w Stanach, na oczach całego świata w biały dzień, po to by nieodpowiedzialny dziwak(czyli ktoś kto w oczach ludu, jest jak najbardziej zdolny do przetrwonienia majątku) stracił posadę, którą zajmie jego kolega z pracy. Teoria, że Dagget(który i tak był wysoko postawionym członkiem rady) chcąc wykopać Wayne'a z firmy, wynajął najemników którzy dokonaliby misji, której nie byłaby w stanie wykonać Al Kaida, funkcjonowałby w Gotham jako teoria spiskowa dla debili. Gdyby Wayne probówał wytłumaczyć się atakiem ludzie myśleliby, że rozwydrzony debil stracił fortunę i próbuje usprawiedliwić się szczęśliwym zbiegiem okoliczności.
(28-07-2012, 13:21)military napisał(a): gigantycznie nieprawdopodobne sytuacje są tu uzasadniane dosłownie sekundową wzmianką, którą można przegapić, jeśli się akurat mrugnie czy kichnie.Teraz to już zaczynasz być zabawny i próbujesz sztucznie stworzyć argument na swoją racje. Oni w ogóle nie musieli nawet wrzucać tej sekundowej wzmianki ponieważ 1 - jest to szczegół. 2 - Twój zarzut wobec tego szczegółu nie trzyma się kupy. A to, że coś przegapiłeś, to tylko i wyłącznie Twój problem. W filmie powiedziane jest to wyraźnie. Zresztą dodatkowe dopowiedzenia i wyjaśnienia nie były potrzebne wobec takiej drobnostki. Zachowujesz się jakby w jednym zdaniu ktoś przemycił najważniejszy twist fabularny potrzebny do poprawnego zrozumienia filmu. A tak w ogóle, to sporo napisałeś już A, to jestem ciekaw czy możesz teraz z miejsca podać mi jakikolwiek inny sensowny przykład "nieprawdopodobnych sytuacji uzasadnianych dosłownie sekundowymi wzmiankami".
Znalazłeś jakiś szczegół(który w żaden sposób nie jest błędem scenariusza) i próbujesz zrobić z tego dowód na nie wiadomo jaką głupotę filmu. TDKR ma dziury, ale ta(i parę innych które wymieniłeś) nią nie jest. Tak przy okazji: to jest podejście które prezentujesz przy ocenie wielu filmów czy gier. Znajdujesz jakieś pierdoły, tak nieistotne, że ich twórcy nawet pewnie o nich nie pomyśleli i robisz z nich argument za lub przeciw. Zachowujesz się przy tym, jakbyś właśnie znalazł jakąś super mega głupotę, świadczącą o idiotyzmie wszystkich tych którym się to podobało, lub którzy tego nie zauważyli. Jeszcze śmieszniejsze jest to wtedy gdy Twoje czepialstwo, okazuje się być pozbawione sensu(jak w omawianym tu przypadku), lub zupełnie nieistotne. A zdarza Ci się to dość często, pomimo żelaznej logiki z jaką do wszystkiego podchodzisz.
Tak przy okazji: tym śmieszniejszy teraz wydaje mi się sposób w jaki, pare miesięcy temu opieprzałeś ludzi w wątku o Prometheuszu, za to, że czepiają się szczegółów które nie mają wpływu na film.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
David Simon
28-07-2012, 14:54





