Hmmm, cóż...nie. Właściwie to film był za długi i za dużo czasu poświęcano bzdetom, których wcale mi się nie chciało oglądać. Rozwleczenie tego na dwa filmy oznaczałoby min. poszerzenie tych wątków, tak więc thanks but no thanks.
Na dobrą sprawę to w dupie miałem rebeliantów, Blake'a i jego ekipę dzieciaków z sierocińca, Selinę czy tym bardziej Tatelię. Interesowali mnie przede wszystkim Bane (którego było wystarczająco dużo) i Bruce (którego wątek należało poszerzyć kosztem wyżej wymienionych).
Cytat:Martwimy się o Bruce'a leżącego w celi gdzieś na wschodzie, a już wracamy do Gotham, kibicujemy rebeliantom w Gotham, a już musimy zobaczyć co słychać u Blake'a, podglądamy jak Selina się przebiera, a tu już wracamy na wschód...
Na dobrą sprawę to w dupie miałem rebeliantów, Blake'a i jego ekipę dzieciaków z sierocińca, Selinę czy tym bardziej Tatelię. Interesowali mnie przede wszystkim Bane (którego było wystarczająco dużo) i Bruce (którego wątek należało poszerzyć kosztem wyżej wymienionych).
29-07-2012, 23:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2012, 23:29 przez Gieferg.)





