Wzięcie na siebie morderstwa Denta i następujący po tym monolog Gordona to wielkie fuj tego filmu, ale już same DWA finały - cool. No bo spójrzcie, jakie one są oryginalne:
- Barki. Co by nie mówić o tym, jak Nolan to rozwiązał, sam pomysł jest genialny. Jest napięcie, jest ciekawa i do tego NIESZTAMPOWA sytuacja.
- Two Face i rodzina Denta. Jeszcze bardziej oryginalny motyw. Wskażcie mi inny film superhero, zwłaszcza taki za więcej niż 100 baniek (tutaj ze 200), w którym na końcu nie chodzi o ratowanie miasta, ale o to, że facet chce zemsty i trzyma na muszce chłopca.
Co mamy w TDKR. Nie dość, że ratowanie miasta, to jeszcze przed bombą atomową. Czy może było wymyślić coś bardziej sztampowego? Nie. Jak pisałem, do Avengersów to pasuje jak ulał, ale do Batmana? Jasne, potrzebny był porządny pretekst do tego, by Batman poświęcił się i jednocześnie sfingował własną śmierć. Ale myślę że można to było zrobić bez uciekania się do czegoś tak ogranego i nie idącego w parze z tą postacią.
- Barki. Co by nie mówić o tym, jak Nolan to rozwiązał, sam pomysł jest genialny. Jest napięcie, jest ciekawa i do tego NIESZTAMPOWA sytuacja.
- Two Face i rodzina Denta. Jeszcze bardziej oryginalny motyw. Wskażcie mi inny film superhero, zwłaszcza taki za więcej niż 100 baniek (tutaj ze 200), w którym na końcu nie chodzi o ratowanie miasta, ale o to, że facet chce zemsty i trzyma na muszce chłopca.
Co mamy w TDKR. Nie dość, że ratowanie miasta, to jeszcze przed bombą atomową. Czy może było wymyślić coś bardziej sztampowego? Nie. Jak pisałem, do Avengersów to pasuje jak ulał, ale do Batmana? Jasne, potrzebny był porządny pretekst do tego, by Batman poświęcił się i jednocześnie sfingował własną śmierć. Ale myślę że można to było zrobić bez uciekania się do czegoś tak ogranego i nie idącego w parze z tą postacią.
30-07-2012, 19:00





