Mierzwiak -> widzę, że z wiekiem mądrzejesz i piszesz coraz sensowniej :) W moim sercu pojawiła się nawet cicha nadzieja, że może to początek zmiany stosunku do TDK na tym forum - z taniego, pretensjonalnego i ulegającego kategorii wiekowej blockbustera w coś o wiele ambitniejszego - ale na razie jeszcze ostrożnie z tym :)
Swoją drogą -> pamiętam jakim zaskoczeniem dla mnie było dowiedzenie się, że po TDK Wayne całkowicie zaprzestał roli Batmana. Nie uważacie, że gdyby pomimo tego, że poszukuje go policja nadal wdziewał kostium i próbował pomagać mieszkańcom Gotham to byłoby to o wiele bardziej heroiczne niż scenariusz, w którym na 8 lat zaszywa się w swojej pustelni? Z drugiej strony to, że olewa swoją rolę bohatera i traci wolę walki fajnie udwuznacznia i wzbogaca jego postać, więc w sumie nie przeszkadza mi to.
Swoją drogą -> pamiętam jakim zaskoczeniem dla mnie było dowiedzenie się, że po TDK Wayne całkowicie zaprzestał roli Batmana. Nie uważacie, że gdyby pomimo tego, że poszukuje go policja nadal wdziewał kostium i próbował pomagać mieszkańcom Gotham to byłoby to o wiele bardziej heroiczne niż scenariusz, w którym na 8 lat zaszywa się w swojej pustelni? Z drugiej strony to, że olewa swoją rolę bohatera i traci wolę walki fajnie udwuznacznia i wzbogaca jego postać, więc w sumie nie przeszkadza mi to.
(30-07-2012, 20:53)leMur napisał(a): Druga rzecz: jak biednie wygląda zima w Gotham. Jak bardzo widać to, że śnieg jest sztuczny. Boli mnie to, bo wyobrażam sobie, jak świetnie wyglądałoby nolanowskie Gotham zasypane śniegiem sięgającym do kostek, albo i wyżej. Jak świetnie wyglądałyby końcowe sceny walk w prawdziwej zamieci, a nie wśród leniwie opadających, pojedynczych płatków śniegu.Tak, tak, tak! Potwierdzam - będąc w Pittsburghu widziałem jak sypią ten śnieg z wielkich wiatraków i już wtedy wyglądało to biednie :) Ale faktycznie, zima w Gotham... ech, pomarzyć...
30-07-2012, 21:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2012, 21:12 przez Rodia.)





