Co do Batmana działającego jedynie rok z kawałkiem. Wprawdzie rozumiem wasze pretensje, ja sam wydłużyłbym nieco jego działalność poza TDK. Ale spójrzcie na to z tej strony: Na przestrzeni trzech filmów, Nolan dał nam najbardziej kompletny, kinowy obraz Mrocznego Rycerza. Bruce'a który zdążył przebyć samemu pół świata, nauczyć się swoich umiejętności, zmierzyć sie ze swoim strachem, kompleksami, bla bla bla. Stworzyć swoje nocne alter-ego od podstaw, przejąć Wayne Enterprises i zając się spuścizną ojca. Sterroryzować mafię Gotham, prawie własnoręcznie gromiąc przestępczość zorganizowaną w mieście. Zainspirować niewielu porządnych gliniarzy by ruszyli dupy i zaczęli działać. Pokonać trzech komiksowych supervillainów(juz nawet pomijając scarecrowa i two-face'a) i ogarnąć burdel jaki zostawili w mieście. Przeżyć moment zwątpienia i powrotu ala Miller's TDKR. Przygotować grunt pod następcę. Stać się symbolem i z miejskiego urban legend przeistoczyć się w prawdziwą legendę.
Not too shabby. Czas jaki spędził pod peleryną ma mniejsze znaczenie. Te filmy mają za zadanie w jakimś eleganckim skrócie, przełożyć na ekran ten najogólniejszy, kanoniczny wizerunek postaci. Myślę, że się udało, choć może "kanoniczny" to nietrafione określenie, bo Nolanowa interpretacja Gacka, pod niektórymi względami jest nie mniej elseworldowa niż wizja Burtona.
Not too shabby. Czas jaki spędził pod peleryną ma mniejsze znaczenie. Te filmy mają za zadanie w jakimś eleganckim skrócie, przełożyć na ekran ten najogólniejszy, kanoniczny wizerunek postaci. Myślę, że się udało, choć może "kanoniczny" to nietrafione określenie, bo Nolanowa interpretacja Gacka, pod niektórymi względami jest nie mniej elseworldowa niż wizja Burtona.
(30-07-2012, 20:53)leMur napisał(a): Juno Temple w roli nastoletniej koleżanki [?] Catwoman to kolejny dowód na to, że Nolan uwielbia wprowadzać w swoich filmach koszmarne wątki z dupy, które nie prowadzą do niczego.Ale co w tym jest nie tak? Co tutaj dopowiadać? My nic więcej nie musimy wiedzieć o tej bohaterce poza tym, że to henchmenka Seliny, na której się opiera i z którą razem próbują przeżyć w mieście. To był ukłon Nolana w stronę Catwoman z Year One, plus mrugnięcie okiem i zasugerowanie jej biseksualizmu.
(30-07-2012, 21:11)Rodia napisał(a): W moim sercu pojawiła się nawet cicha nadzieja, że może to początek zmiany stosunku do TDK na tym forumNaahh...pare osób tutaj musiałoby wpierw wymrzeć ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
30-07-2012, 22:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2012, 22:25 przez Proteus.)





