(07-08-2012, 08:03)Mierzwiak napisał(a):No ale wyrwałeś moje zdanie z kontekstu, albo go nie zrozumiałes. Bo wlasnie nie chodziło w tym o podkreslenie u Nolana "umowoności" czy "komiksowości". Chodziło o to, że realizm to ciągle realizm, także w Spider-Manie. Sens jest taki, że te głupoty w scenariuszu (Batman i Rachel spadają na samochód i nic im się nie dzieje) tak samo raziłyby w Pająku.(06-08-2012, 23:10)Crov napisał(a): Ja nie do końca rozumiem rózwniez tego odcinania Nolanmana od Spider-Manow, Iron Manow, Avengers.Ja również tego nie rozumiem, nawet jeśli Nolan udaje jak może, by sprzedać swoją wizję Batmana jako, jak to zwykł określać, spotęgowany realizm.
Cytat:Proponuję prostą grę w najprostszy z możliwych podziałów na kino realistyczne i takie, które jest umowne, komiksowe, jak zwał tak zwał. Do którego worka wrzucicie Heat? To chyba oczywiste. Avengers? Też. A Bat-Trylogię Nolana? Nie mam wątpliwości, że to ta sama grupa co Avengers i bynajmniej nie dlatego, że to produkcje na podstawie komiksów.Heat to dramat, film sensacyjny, a Avengers i Batmany to filmy akcji. Porównanie więc trochę z czapy.
07-08-2012, 09:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2012, 09:13 przez Gal Anonim.)





