W ramach nadrabiania zaległości do plebiscytu:
Fitzcarraldo - jak Herzog robi film to musi być dobrze i tym razem też było. Ciekawa historia pewnego nieco zwariowanego marzyciela, który ma pełno pomysłów, ale pechowo nic z nich nie wychodzi. Niezły klimat, aktorsko jak zwykle świetnie, no i oczywiście krajobrazy Ameryki Południowej. Do tego mega zajebista Jedyne do czego się mogę przyczepić to fakt, że miejscami jest trochę nudnawo. Gdyby skrócić film nic by się nie stało. Poza tym miejscami miałem wrażenie powtórki z dużo lepszego Aguirre. 7/10
Ran - Kurosawa i Szekspir czyli połączenie idealne. Przynajmniej w kwestii scenariusza, który był świetny. Bardzo dobrze wypadło przeniesienie historii Króla Leara do średniowiecznej Japonii co pokazuje jak uniwersalne są sztuki Szekspira. Gorzej jest niestety z wykonanie filmu. Zdjęcia są słabe, nie raz miałem wrażenie, że film przypomina bardziej teatr telewizji. Zwłaszcza wnętrza raziły sztucznością. Bitwy również pozostawiają wiele do życzenia. No i przewidywalne zakończenie Mimo wszystko warto obejrzeć, choć do mojej listy film na pewno się nie zmieści. 7/10
Miasto smutku - najlepszy film z aktualnie nadrobionych. Świetna historia rodzeństwa w czasie białego terroru na Tajwanie. Na początku jest wielki entuzjazm związany z oderwanie się państwa od Japonii i przejścia pod władzę film. Wszyscy świętują i wypatrują lepszej przyszłości. A później jest już tylko gorzej. Aresztowania, prześladowania, szukanie kolaborantów. Do tego zwiększające się ceny żywności i ogólnie pogarszający się komfort życia. Na tym tle obserwujemy historię trzech braci, którzy próbują ułożyć sobie jakoś życie w nowej rzeczywistości. Bardzo dobry film pokazujący oddziaływanie zmian politycznych na życie każdego człowieka, a także pokazuje kawałek historii Tajwanu. Podobała mi się powolna narracja i dobrze napisany scenariusz. Film na pewno nie dla każdego, ale ci co sięgną będą zadowoleni. 8/10
Fitzcarraldo - jak Herzog robi film to musi być dobrze i tym razem też było. Ciekawa historia pewnego nieco zwariowanego marzyciela, który ma pełno pomysłów, ale pechowo nic z nich nie wychodzi. Niezły klimat, aktorsko jak zwykle świetnie, no i oczywiście krajobrazy Ameryki Południowej. Do tego mega zajebista Jedyne do czego się mogę przyczepić to fakt, że miejscami jest trochę nudnawo. Gdyby skrócić film nic by się nie stało. Poza tym miejscami miałem wrażenie powtórki z dużo lepszego Aguirre. 7/10
Ran - Kurosawa i Szekspir czyli połączenie idealne. Przynajmniej w kwestii scenariusza, który był świetny. Bardzo dobrze wypadło przeniesienie historii Króla Leara do średniowiecznej Japonii co pokazuje jak uniwersalne są sztuki Szekspira. Gorzej jest niestety z wykonanie filmu. Zdjęcia są słabe, nie raz miałem wrażenie, że film przypomina bardziej teatr telewizji. Zwłaszcza wnętrza raziły sztucznością. Bitwy również pozostawiają wiele do życzenia. No i przewidywalne zakończenie Mimo wszystko warto obejrzeć, choć do mojej listy film na pewno się nie zmieści. 7/10
Miasto smutku - najlepszy film z aktualnie nadrobionych. Świetna historia rodzeństwa w czasie białego terroru na Tajwanie. Na początku jest wielki entuzjazm związany z oderwanie się państwa od Japonii i przejścia pod władzę film. Wszyscy świętują i wypatrują lepszej przyszłości. A później jest już tylko gorzej. Aresztowania, prześladowania, szukanie kolaborantów. Do tego zwiększające się ceny żywności i ogólnie pogarszający się komfort życia. Na tym tle obserwujemy historię trzech braci, którzy próbują ułożyć sobie jakoś życie w nowej rzeczywistości. Bardzo dobry film pokazujący oddziaływanie zmian politycznych na życie każdego człowieka, a także pokazuje kawałek historii Tajwanu. Podobała mi się powolna narracja i dobrze napisany scenariusz. Film na pewno nie dla każdego, ale ci co sięgną będą zadowoleni. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-08-2012, 14:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2012, 14:44 przez Azgaroth.)
Spoiler




