(17-08-2012, 00:47)Mierzwiak napisał(a): Zatem czy dobrze wnioskuję, że - abstrahując od Twojej opinii o batfilmach Nolana - że w BB i TDK jest Batman, ale w TDKR już nie?W BB tak, tam jest Batman. Początkujący Batman, ale Batman z misją, który chce bronić miasta. A Batman, który wątpi i się rozczula, że bycie Batmanem jest trudne to nie Batman. Batman nigdy nie był taką postacią, która siedzi, wątpi i się rozczula - Spider-Man powątpiewał w swoją misję, ale Batman był jej absolutnie pewny, nawet mając chwile slabości. A w kontekście trylogii wygląda to tak: BB) Batman chce być Batmanem; TDK i TDKR) Batmanowi jest ciężko być Batmanem, więc jak tylko nadaża się okazja używa śmierci bliskiej osoby jako pretekstu do olania batmanowania (pretekstu, który dawniej posłużył mu do bycia Batmanem), a kiedy ktoś mu to wypomina wraca do Batmanowania by sfingować ostatecznie swoją śmierć i przestać być Batmanem całkowicie.
Cytat:Jeśli to co zrobił Nolan oznacza rozwścieczenie komiksowych fanbojów i pierwsze w historii autorskie podejście do tej postaci, to ma u mnie jeszcze większy szacun :)Jedna z najdebilniejszych rzeczy, jakie tu przeczytałem.
17-08-2012, 01:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 01:03 przez Gal Anonim.)





