O, przypomnieliście mi, że nie widziałem Gridlock'd. Czyli rozdział jeszcze nie zamknięty. Dzisiaj to nadrobię.
Gang Related bardzo dobry film i myślę, że jeżeli darzy się go jakimś sentymentem, to zawsze warto odświeżyć. Scenariuszowo i aktorsko chyba najlepszy spośród filmów z Tupakiem. I tak, jak pisał Mefisto - Shakur zagrał bardzo dobrze. W sumie w jego przypadku wyraźnie widać rozwój na przestrzeni lat - zwłaszcza, jeżeli ma się możliwość zobaczyć kilka filmów w krótkim odstępie czasu. Parę tygodni temu widziałem Juice i zagrał tam okropnie. Co prawda taka rola, że miał być przygłupim Murzynem biorącym udział w durnej historii, ale bardzo źle się to oglądało. Zresztą niespecjalnie przepadam za płytkimi rolami badassów w jego wykonaniu. Już wolę popierdółkę-listonosza z "Poetic Justice".
Swoją drogą, plebiscyt filmów z muzykami (lub o muzykach) całkiem przyjemnie by mi się czytało.
Gang Related bardzo dobry film i myślę, że jeżeli darzy się go jakimś sentymentem, to zawsze warto odświeżyć. Scenariuszowo i aktorsko chyba najlepszy spośród filmów z Tupakiem. I tak, jak pisał Mefisto - Shakur zagrał bardzo dobrze. W sumie w jego przypadku wyraźnie widać rozwój na przestrzeni lat - zwłaszcza, jeżeli ma się możliwość zobaczyć kilka filmów w krótkim odstępie czasu. Parę tygodni temu widziałem Juice i zagrał tam okropnie. Co prawda taka rola, że miał być przygłupim Murzynem biorącym udział w durnej historii, ale bardzo źle się to oglądało. Zresztą niespecjalnie przepadam za płytkimi rolami badassów w jego wykonaniu. Już wolę popierdółkę-listonosza z "Poetic Justice".
Swoją drogą, plebiscyt filmów z muzykami (lub o muzykach) całkiem przyjemnie by mi się czytało.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
16-09-2012, 21:32






