Making of obejrzany - zdecydowanie daje radę (jak to u Scotta) i jest oczywiście ciekawszy od samego filmu (co też się czasem u niego zdarza). W każdym razie widać jak na dłoni, że już od momentu pre-produkcji wszystko szło w złym kierunku i mamy to co mamy (i jak się spodziewaliśmy - za najdenniejsze pomysły odpowiada Lindelof, ale o szczegółach wersji scenariuszowych mówili niestety niewiele). Materiał przedstawia jednak kilka interesujących pomysłów, których nie wykorzystano. W szczególności mam na myśli te od pana robiącego design statku (nie pamiętam nazwiska) oraz Carlosa Huante.
Dowiemy się też dlaczego przy filmie nie pracował H.R. Giger. Z materiału wynika, że przybył na plan, ale był w wyraźnie złej formie, co Scott szybko zauważył i się go po prostu pozbył. Szwajcar zrobił kilka szkiców, które były - mówiąc delikatnie - kiepskie. Dlatego wykorzystano jego wcześniejsze prace oraz dzieła pewnego rosyjskiego naśladowcy Gigera.
Także polecam :)
Dowiemy się też dlaczego przy filmie nie pracował H.R. Giger. Z materiału wynika, że przybył na plan, ale był w wyraźnie złej formie, co Scott szybko zauważył i się go po prostu pozbył. Szwajcar zrobił kilka szkiców, które były - mówiąc delikatnie - kiepskie. Dlatego wykorzystano jego wcześniejsze prace oraz dzieła pewnego rosyjskiego naśladowcy Gigera.
Także polecam :)
05-10-2012, 16:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2012, 16:30 przez Albertino.)







