Nie spodziewałem sie wiele, nie chcialem nawet by film uleczyl raka tarczycy u mojego chomika, po prostu chcialem nieglupiego akcyjniaka z domieszka s-f. Dostalem natomiast przemyslana i spojna wizje, solidnego akcyjniaka i jeszcze lepszego esefa. Zadne tam ajwaj, po prostu cholernie dobry, jankeski wyrob - jak za starych syfiastych czasow. Jucha sie leje, bohaterowie na ostrym wkurwie, raz po raz eksplodujace korpusy - wszystko swietnie zaaraznowane i odegrane. Maly rzadzi, a scena na schodach i "pistolecik", to czysta poezja. Zadne tam dzielo, po prostu zajebiste, popcornowe filmidlo z serii "takich juz sie nie robi" - jak widac, jesli sie chce to mozna. Mogłbym krecic nosem, ale po co, dla mnie bomba <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-10-2012, 01:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2012, 01:27 przez Bucho.)





