Chodzę do kina co najmniej raz w tygodniu, zawsze w premierowy weekend. I tak od jakichś czterech lat. NIGDY nie spotkałem się z klasycznym chamstwem - parę razy ktoś świecił komórą czy gadał przez kilka minut, ale to wszystko. A nie, sorry, w podstawówce trafiłem na najebanego idiotę, który rzygał innym pod nogi, ale to jedyny taki przypadek :)
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
27-10-2012, 17:36





