Mroczne Star Warsy też mi się marzą, np. jakieś technoir śledztwo badassowego Jedi goniącego za masowym mordercą / kultem ciemnej strony / coś takiego. Albo powrót ukrywającego się starego mistrza w celu wyzwolenia jakiejś wiochy z sadycznych rąk imperialnego garnizonu.
Chętnie zobaczyłbym finał jakiegoś Bonda w stylu westernu (wpadłem na to po Fistful of Dollars). QoS miało ten pustynny klimat, ale to nie jest to.
Chętnie zobaczyłbym finał jakiegoś Bonda w stylu westernu (wpadłem na to po Fistful of Dollars). QoS miało ten pustynny klimat, ale to nie jest to.
30-10-2012, 19:20






