Master dostanie kilka nominacji, ale podejrzewam, że statuetki żadnej. Poprzedni, lepiej odebrany i prostszy film Andersona nie załapał się na żadną ważną nagrodę, to Mistrz tym bardziej nie ma na co liczyć, a jeśli PTA będzie w takim stylu kręcił dalej, to Oscara nigdy nie dostanie. Pierwszoplanową męską dostanie albo Phoenix albo DDL, żadne śpiewające Jackmany według mnie szans nie mają. Chciałbym, żeby to był Phoenix, ale obstawiam Lincolna.
28-11-2012, 13:17





