Czemu uważasz 3D za fajerwerki, a nie coś, co zbliża do idealnego oddania rzeczywistości w kinie? Przecież w naturze człowiek widzi w trójwymiarze?
Czy Hobbit na Blu w wersji 48 fps będzie "ważył" drugie tyle, co normalny film? Jakby nie patrzeć, to na płytce będzie się musiało upchać drugie tyle klatek, więc w takim wypadku możemy być zmuszeni do podziału na dwie płyty.
Cytat:Ale kto zdecydował o takiej definicji ewolucji w filmie?Nikt nie decydował, po prostu wyciągam wnioski z historii filmu. Najlepiej byłoby się założyć i rozstrzygnąć zakład za powiedzmy 25 lat :P
Cytat:Dla mnie ewolucją w filmie jest zbliżanie obrazu do tego co widzimy w rzeczywistości.Pewnie o malarstwie sądzisz to samo? W jednym i drugim o tym jak wygląda i w jakim stylu będzie dzieło(realizm vs. impresjonizm, krystalicznie czysty obraz vs. ziarno i bardziej odrealniony, "senny" wygląd filmu, 2D vs. 3D, 24fps vs. 48fps) decyduje twórca i wcale w maksymalnym stopniu naśladować rzeczywistości nie musi. Ewolucją z punktu widzenia widza jest to, że może oglądać coraz dokładniejsze reprodukcje obrazów i coraz lepsze kopie filmów, które są najbliższe wizji reżysera.
Czy Hobbit na Blu w wersji 48 fps będzie "ważył" drugie tyle, co normalny film? Jakby nie patrzeć, to na płytce będzie się musiało upchać drugie tyle klatek, więc w takim wypadku możemy być zmuszeni do podziału na dwie płyty.
05-12-2012, 11:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2012, 11:40 przez simek.)






