środa: najpierw praca, po pracy obiad, po obiedzie krótka lekcja historii. potem 2 albo 3 piwa, paciorek, miecz do pochwy, sandały na nogi i do kina, na przedpremierę 8) jesli nikt mnie nie ubiegnie, to w nocy powstanie recenzja, choć następnego dnia będę jak żywy trup. już adrenalina skacze 8)
19-03-2007, 21:13





