Brak Lindelofa? Nie wiem z czego tu się cieszyć.
Po pierwsze, po tym jaki okazał się Prometeusz nie wyobrażam sobie, jak można czekać na sequel. Nie wiem jak niektórzy, ale ja czekam na kontynuacje filmów, które mi się podobały, a nie zaaplikowały wkurwa dekady.
Po drugie, i co z tego, że nie ma Lindelofa, skoro Scott weźmie sobie jakiegoś innego debila do "poprawienia" kolejnego dobrego scenariusza, którego być może dostanie?
Po pierwsze, po tym jaki okazał się Prometeusz nie wyobrażam sobie, jak można czekać na sequel. Nie wiem jak niektórzy, ale ja czekam na kontynuacje filmów, które mi się podobały, a nie zaaplikowały wkurwa dekady.
Po drugie, i co z tego, że nie ma Lindelofa, skoro Scott weźmie sobie jakiegoś innego debila do "poprawienia" kolejnego dobrego scenariusza, którego być może dostanie?
20-12-2012, 12:43





