Fajnie, że jest na forum temat o Godzilli (sądziłem, że nikt tu takiego crapu nie ogląda). Kiedy byłem mały często oglądałem te filmy i lubiłem je jak Power Rangers (zresztą podobieństwo jest duże). Widziałem chyba 16 filmów z jej udziałem (dużą część dawno temu), ale coś mogę powiedzieć na świeżo.
Na początku grudnia, mój starszy brat postanowił obejrzeć wszystkie filmy o Godzilli i chciałem zaliczyć wszystkie 28 seansów razem z nim. Niestety mi się nie udało. Pierwszy film Ishirô Hondy jest dla mnie przeciętny. Muzyka i sama postać nawet fajne (efekty też nie śmieszą tak jak można było się tego spodziewać), ale postacie ludzkie kompletnie olane (dopiero w połowie zacząłem kapować, kto jest kim dla kogo i jaką odegra rolę w filmie), a końcówka strasznie patetyczna (jak Armageddon Bay'a). Dałem 5/10.
"Dwójka" (którą tak jak oryginał widziałem już kilka lat temu) jest niebywałym chłamem, w którym ludzie to totalne debile. Niemal zasnąłem na finałowej (prawdopodobnie najlepszej) akcji w filmie i dlatego więcej niż 1/10 nie mam za co wystawić.
King Konga kontra Godzillę po kilku minutach zacząłem przewijać na sceny z potworami, bo w całości bym nie zniósł. EPIC SHIT OF ALL TIME! 0/10 to dla tego gniota za dużo.
I na tym skończyłem. Mój brat brnie dalej (widział już chyba z 13 filmów), ja się poddałem i nie żałuję, bo jak widzę czasami fragmenty tego na co patrzy, to nie wiem czy znalazłaby się jakaś część z serii Shōwa, której wystawiłbym jeszcze więcej niż 1/10. Ale serię Heisei (1984-1995) chyba sobie powtórzę, bo pamiętam, że było w niej kilka całkiem fajnych epizodów.
Na początku grudnia, mój starszy brat postanowił obejrzeć wszystkie filmy o Godzilli i chciałem zaliczyć wszystkie 28 seansów razem z nim. Niestety mi się nie udało. Pierwszy film Ishirô Hondy jest dla mnie przeciętny. Muzyka i sama postać nawet fajne (efekty też nie śmieszą tak jak można było się tego spodziewać), ale postacie ludzkie kompletnie olane (dopiero w połowie zacząłem kapować, kto jest kim dla kogo i jaką odegra rolę w filmie), a końcówka strasznie patetyczna (jak Armageddon Bay'a). Dałem 5/10.
"Dwójka" (którą tak jak oryginał widziałem już kilka lat temu) jest niebywałym chłamem, w którym ludzie to totalne debile. Niemal zasnąłem na finałowej (prawdopodobnie najlepszej) akcji w filmie i dlatego więcej niż 1/10 nie mam za co wystawić.
King Konga kontra Godzillę po kilku minutach zacząłem przewijać na sceny z potworami, bo w całości bym nie zniósł. EPIC SHIT OF ALL TIME! 0/10 to dla tego gniota za dużo.
I na tym skończyłem. Mój brat brnie dalej (widział już chyba z 13 filmów), ja się poddałem i nie żałuję, bo jak widzę czasami fragmenty tego na co patrzy, to nie wiem czy znalazłaby się jakaś część z serii Shōwa, której wystawiłbym jeszcze więcej niż 1/10. Ale serię Heisei (1984-1995) chyba sobie powtórzę, bo pamiętam, że było w niej kilka całkiem fajnych epizodów.
22-12-2012, 20:29





