Yossa zasadniczo powiedział to czego ja nie mogłem/ nie potrafiłem/ nie byłem w stanie obrać w słowa będąc pod wrażeniem wizualnego przepychu obrazu. Teraz ochłonąłem i mogę śmiało stwierdzić, że film broni się jedynie efektownym CGI i niespotykaną dotąd komiksową stylistyką. Kupuję konwencję ale jej wykonania już nie- jak na taką batalię film jest po prostu za mało rzeźnicki. Na inteligentną rozrywkę nie liczyłem, ale na zbyt głupkowatą również nie. Dlatego moja końcowa ocena spada z 7 oczek do 6 (5 za efektowność, muzykę etc. + 1 za Butlera).
22-03-2007, 21:37






