Krótko - jest bardzo dobrze.
Nie wiem czego to kwestia, ale początek ani mi się nie dłużył, ani nie nudził. Inna sprawa, że rozszerzony wstęp do FotR też bardzo lubię, więc i podobne wprowadzenie do Hobbita mi się spodobało. Byłem na wersji 3D 24FPS i nie odniosłem wrażenia, żeby coś było sztuczne czy mało filmowe, więc wychodzi na to, że wszelkie tego typu zarzuty to wyłącznie pod adresem wersji 48FPS.
I w sumie nie wiem co więcej powiedzieć, podobało mi się - po prostu. Przyjemnie znowu wrócić do Śródziemia w wydaniu Jacksona, przyjemnie zobaczyć znane twarze. Zmiany i dodatki względem książki oczywiście na plus - jeśli tak to będzie wyglądać w Partach 2 i 3, to ja o sztuczne rozciąganie czegokolwiek się nie boję.
Aktorsko rzecz jasna bez zarzutu, przodują oczywiście Armitage i Freeman, ale inna sprawa że z całej Kompanii (poza Gandalfem) tylko oni mają coś odegrania, przynajmniej w tym filmie.
Ciężko mi jednoznacznie też ocenić, co lepsze - Drużyna, czy Unexpected Journey, dlatego dam sobie z tym spokój. To nieco inny klimat, inna narracja; nie widzę sensu w porównywaniu. Bawiłem się lepiej, niż się spodziewałem.
Nie wiem czego to kwestia, ale początek ani mi się nie dłużył, ani nie nudził. Inna sprawa, że rozszerzony wstęp do FotR też bardzo lubię, więc i podobne wprowadzenie do Hobbita mi się spodobało. Byłem na wersji 3D 24FPS i nie odniosłem wrażenia, żeby coś było sztuczne czy mało filmowe, więc wychodzi na to, że wszelkie tego typu zarzuty to wyłącznie pod adresem wersji 48FPS.
I w sumie nie wiem co więcej powiedzieć, podobało mi się - po prostu. Przyjemnie znowu wrócić do Śródziemia w wydaniu Jacksona, przyjemnie zobaczyć znane twarze. Zmiany i dodatki względem książki oczywiście na plus - jeśli tak to będzie wyglądać w Partach 2 i 3, to ja o sztuczne rozciąganie czegokolwiek się nie boję.
Aktorsko rzecz jasna bez zarzutu, przodują oczywiście Armitage i Freeman, ale inna sprawa że z całej Kompanii (poza Gandalfem) tylko oni mają coś odegrania, przynajmniej w tym filmie.
Ciężko mi jednoznacznie też ocenić, co lepsze - Drużyna, czy Unexpected Journey, dlatego dam sobie z tym spokój. To nieco inny klimat, inna narracja; nie widzę sensu w porównywaniu. Bawiłem się lepiej, niż się spodziewałem.
27-12-2012, 17:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2012, 17:23 przez Khet.)





