Pytanie powinno brzmieć: po co w ogóle więzić policję w kanałach?
Sytuacja jest bardzo klarowna: w każdej chwili ktoś może zdetonować tę bombę i jest dla mnie oczywistym, że nikt nie zbliżyłby się do niej nawet na metr wiedząc, że poskutkuje to detonacją. Kretyński motyw przemieszczania jej w konwojach już obaliłem, o tym że powinna stać sobie publicznie na jakimś placu również pisałem.
Sytuacja jest bardzo klarowna: w każdej chwili ktoś może zdetonować tę bombę i jest dla mnie oczywistym, że nikt nie zbliżyłby się do niej nawet na metr wiedząc, że poskutkuje to detonacją. Kretyński motyw przemieszczania jej w konwojach już obaliłem, o tym że powinna stać sobie publicznie na jakimś placu również pisałem.
27-12-2012, 21:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2012, 21:59 przez Mierzwiak.)





