(30-12-2012, 16:16)Hitch napisał(a):Cytat:Bo sama w sobie funkcja urzędnika nie jest złem
Osoba żrąca za zrabowane ci pieniądze i utrudniająca ci życie, kiedy tylko musisz u niej coś załatwić to synonim zła.
Sorry, ale rabuje Ci pieniądze ustawodawca, czyli politycy, tj. bardzo niewielki odsetek osób, które mają styczność z pieniędzmi budżetowymi/ samorządowymi. I przynajmniej połowa osób, które w życiu spotkałeś, gdyby znalazła się u władzy, byłaby takimi samymi bucami jacy, obecnie zajmują się polityką, bo przynajmniej połowa tego kraju nadaje się do odizolowania od społeczeństwa (tak samo przynajmniej połowa urzędasów).
Poza tym, swoim stwierdzeniem obraziłeś, w jakimś tam stopniu, również moją osobę. Choć chyba nie mieszczę się w Waszej definicji, bo nie mam za wielkiej styczności z ludźmi z zewnątrz, ale - jakby nie było - pensję mam z budżetówki. Dlaczego obraziłeś? Bo nie żrę - ani nie mlaskam, ani nie jem z otwartą buzią, ani nie wydaję przy jedzeniu odgłosów, które wymykają się np. świni. Po drugie nie utrudniam nikomu życie, wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że często staram się pomagać innym. Po trzecie, mam w życiu pewne wartości etyczne (a propos synonimu zła). I po czwarte, najciekawsze, nie kradnę Ci pieniędzy i jestem tak samo rżnięty w dupę przez rządzących - ostatnio coraz boleśniej - jak większość obywateli (dla odmiany pracujący w sektorze prywatnym).
30-12-2012, 18:13





