Bracia i siostry kinoman(k)i, czyście zatracili całkiem zdolność radowania się filmem, który nie próbuje udawać rzeczywistości? Czy kino musi być megarealistyczne, historycznie zgodne i magii pozbawione?
Pisząc to jednocześnie rozumiem Was, bo za te same cechy oplułem Apocalypto. Wychodzi na to, że obiektywne recenzowanie filmów to ciężki kawąłek chleba ;)
Des Wyrocznia ;)
Pisząc to jednocześnie rozumiem Was, bo za te same cechy oplułem Apocalypto. Wychodzi na to, że obiektywne recenzowanie filmów to ciężki kawąłek chleba ;)
Mush Room napisał(a):Byłem, widziałem i się zajarałem ;) Całą resztę przeczytacie w recenzji Desa.
Cytat:Wszystko, co chciałbym powiedzieć o 300, napisał już Desjudi w swej recenzji.
Des Wyrocznia ;)
fb.com/bart.poznaniak
25-03-2007, 02:18






