Obejrzałem kolejne dwa odcinki A Young Doctor's Notebook i jest bardzo dziwnie. Nawet nie wiem czy serial mi się podoba. Jeżeli chodzi o klimat, to jest tutaj totalny chaos i miszmasz. Potencjalnie poważne sceny są tu tak wyśmiane, że robi się lekko niesmacznie i slapstickowo. W dodatku pojawiają się momenty, które spokojnie można określić słowem "gore". Krwi jest pełno, a operacje są sfilmowane chyba bardziej dosadnie jak to miało miejsce w tej części "Piły", w której było rozcinanie czaszki:D
01-01-2013, 11:57
Spoiler




