(01-01-2013, 13:50)Critters napisał(a): Masz sporo racji aczkolwiek są wyjątki, które ja akceptuję i nie postrzegam jako bufonadę. Takim wyjątkiem jest Clint Eastwood
Zgadzam się, nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Clint jest już starym zmęczonym człowiekiem. Można powiedzieć statecznym i nie ma ochoty bawić się w strzelanie i biegać po lesie z shotgunem. Jego odmowa w projekcie jest zatem uzasadniona. Być może nawet ze względów zdrowotnych o których nie mamy najmniejszego pojęcia.
Ale taki Chan czy inny Seagal, którzy nie tyle odmawiają co marudzą, że za mało czasu ekranowego, że nie zagrają badboja i stawiają inne warunki - to pipki a nie aktorzy. Niezniszczalni to czysta zabawa i tak należy traktować udział w tym projekcie. Niech Syl przyśle ich do mnie ja ich przekonam. ;) Clinta też bym przekonała. :)
01-01-2013, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2013, 14:03 przez Monika.)





