(01-01-2013, 15:10)Critters napisał(a): Akurat Seagal z tego co wiem, to odmawia ze względu na Avi Lernera, który jest jednym z głównych producentów. Lerner, jak na żydowskiego producenta przystało, przekręcił kiedyś Senseja na pieniądze
Jeżeli tak było to jest usprawiedliwiony. Mnie jednak w tym wszystkim chodzi o idę zawodu jakim jest aktorstwo. Aktorzy, zwłaszcza Ci którzy zgarniają sporą gażę mają ten przywilej, że nie muszą brać udziału w każdym filmie. Bo aktorstwo należy do tego typu wolnych zawodów co pisarz - zagrać we filmie/napisać bestseller raz na rok i przez kolejne trzy lata nie robić nic tylko bzykać dzikuski na tropikalnych wyspach i spijać mleko z kokosów. Jednak aktorstwo to rodzaj sztuki. Zawsze wydawało mi się, że prawdziwy aktor to ktoś dla kogo ten zawód to nie tylko zarabianie pieniędzy ale dawanie też od siebie czegoś innym ludziom. Nawet jeżeli jest to sztuka niskich lotów i nastawiona wyłącznie na komercjalizację. Ale właśnie taka sztuka ma najwięcej odbiorców.
Przecież taki Stallone mógłby właściwie nic już nie robić. Po co mu ten cały projekt Niezniszczalnych? Po co sobie robić problemy, drzeć koty z jakimś skośnookim bufonem? A jednak Stallone chce wciąż coś robić, dawać ludziom radość - czy to tak wiele?
Cytat:Ostatnio jego żonka przypajacowała i zgodziła się żeby zamontowano w ich domu kamery i zrobili szoł z życia 'Eastwoodów'.
Nie wierzę, że taki gość jak Clint mógł wziąć za żonę taką idiotkę! ;)
Cytat:Nie ukrywam, że jakby zagrał ojca Rossa w 'Expendables 3', to nawet gdyby był na ekranie 30 sekund, film z miejsca byłby arcydziełem
Właśnie do takiego epizodycznego występu bym go namawiała. :)
02-01-2013, 13:01





