Take This Waltz (2012) reż. Sarah Polley - męczący w odbiorze, ale za to życiowy film. Taki trochę dający do myślenia karny kutas dla wszystkich infantylnych, niezdecydowanych kobiet (lub po prostu ludzi), poszukujących księcia z bajki i jest to całkiem niezły materiał edukacyjny. Michelle Williams gra chyba jeszcze bardziej zdziecinniałą postać niż w "My week with Marilyn" - tym razem jest to jednak zwykła znudzona życiem kobieta, a nie gwiazda, której można było dużo wybaczyć. Co prawda jest w jej zachowaniu pewien urok, ale szereg decyzji, które podejmuje nie pozwalają zapałać do niej szczerą sympatią.
To co zdecydowanie najlepsze w tym filmie, to że jest on stosunkowo wymowny i bardzo prosty do odczytania, mimo że nic nie jest powiedziane nachalnie, w sposób oczywisty (m.in. świetna scena na karuzeli, dwie analogiczne sceny w toalecie, scena prysznicu na basenie). Na plus działa również to, że w gruncie rzeczy nie ma w tym filmie osób, które można by wytknąć palcem i oskarżyć o całe zło, zrzucając bez zastanowienia winę. Podstawowy minus to długość filmu - 2 godziny, to o co najmniej 20 minut za dużo, a jest co wywalać z tego filmu. 7/10
Kobieta z piątej dzielnicy / La Femme du Vème (2011) - reż. Paweł Pawlikowski - gdyby nie twist, który właściwie przysłonił wszystkie inne elementy tej krótkiej historii, to nie byłoby źle. Pierwsza godzinka, to całkiem niezły, trzymający w napięciu dramat lub może nawet thriller z wieloma polskimi akcentami, które przy międzynarodowej obsadzie ogląda się całkiem sympatycznie. Wszystko ładnie zrealizowane, pojawia się nawet rąbek cycków Joanny Kulig, no ale wtedy wjeżdża twist i wszystko inne idzie się pieprzyć. Co prawda historia w dalszym ciągu ma ręce i nogi, ale jakoś kurde szkoda, że wraz z przewrotką reżyser zapomniał o wszystkich innych rozpoczętych wątkach. Ale można śmiało obejrzeć 5/10
PS W filmie też występuje Mamamadzi:
Prawdziwa Mamamadzi:
![[Obrazek: prokuratura_juz_ma_pamietnik_matki_640x0...ardowy.jpg]](http://cdn4.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/161633/prokuratura_juz_ma_pamietnik_matki_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg)
Aktorka która mogłaby odgrywać rolę Mamymadzi:
To co zdecydowanie najlepsze w tym filmie, to że jest on stosunkowo wymowny i bardzo prosty do odczytania, mimo że nic nie jest powiedziane nachalnie, w sposób oczywisty (m.in. świetna scena na karuzeli, dwie analogiczne sceny w toalecie, scena prysznicu na basenie). Na plus działa również to, że w gruncie rzeczy nie ma w tym filmie osób, które można by wytknąć palcem i oskarżyć o całe zło, zrzucając bez zastanowienia winę. Podstawowy minus to długość filmu - 2 godziny, to o co najmniej 20 minut za dużo, a jest co wywalać z tego filmu. 7/10
Kobieta z piątej dzielnicy / La Femme du Vème (2011) - reż. Paweł Pawlikowski - gdyby nie twist, który właściwie przysłonił wszystkie inne elementy tej krótkiej historii, to nie byłoby źle. Pierwsza godzinka, to całkiem niezły, trzymający w napięciu dramat lub może nawet thriller z wieloma polskimi akcentami, które przy międzynarodowej obsadzie ogląda się całkiem sympatycznie. Wszystko ładnie zrealizowane, pojawia się nawet rąbek cycków Joanny Kulig, no ale wtedy wjeżdża twist i wszystko inne idzie się pieprzyć. Co prawda historia w dalszym ciągu ma ręce i nogi, ale jakoś kurde szkoda, że wraz z przewrotką reżyser zapomniał o wszystkich innych rozpoczętych wątkach. Ale można śmiało obejrzeć 5/10
PS W filmie też występuje Mamamadzi:
Prawdziwa Mamamadzi:
Aktorka która mogłaby odgrywać rolę Mamymadzi:
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
02-01-2013, 17:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2013, 17:13 przez Persona non grata.)






