cudny film - absolutnie fantastyczna kinowa wydmuszka, do oglądania n-razy, co by wszystkie szczegóły i detale, jakie ganiają się na dalszych i bliższych planach wyłapać. Prawdziwa magia obrazu, którą jednak ciutkę pod koniec niepotrzebnie naładowano niepotrzebnym amerykańskim gadaniem patetycznym i próbą nadania temu "głębszego" sensu - jednak te parę, zdawałoby się, niepotrzebnych scen zupełnie nie zmienia punktu widzenia filmu, który jest tylko jeden: prawdziwe piękno filmowe, choć z pewnością żadne arcydzieło.
PS. Chyba zacznę chodzić na siłownię :D
PS. Chyba zacznę chodzić na siłownię :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
25-03-2007, 20:41





