Podziękowałem kochanej Akademii Filmowej za propozycję i odwiedziłem seans kopii 3D (wyciągnęli mnie...) w 24fps z napisami. Mimo całej mojej niechęci do tej technologii muszę przyznać, że to najlepszy trójwymiar z tych około 10 filmów 3D które widziałem, jest płynny, czysty, dobrze oświetlony i nie sprawiający wrażenia "pikselozy". O Hobbicie powiedziano już chyba wszystko, to miły, lekki film przygodowy na którym widać, że Jackson bawił się równie dobrze jak widz, w scenie z odcinaniem głowy udało się nawet przemycić trochę czarnego humoru a w scenie z króliczym zaprzęgiem trochę dziwactw charakterystycznych dla twórcy trylogii złego smaku. Nie stwierdziłem zbyt wielu przestojów w fabule, jedynie dość niepotrzebny wydawał mi się epizod Froda. Efekty specjalne to najlepsza robota w tym roku, niezbyt wyszło jedynie odmłodzenie Iana Holma, no i może rzeczywiście walka z goblinami przypominała trochę grę komputerową ale to już raczej wina kadrowania.
8-9/10
A i tak przy okazji: szkoda, że przy Hobbicie trzeba było się męczyć z takimi zwiastunami potworkami jak nowa "komedia" Vegi, Bejbi Blues i Podejrzani Zakochani którzy dzięki Bogu już niedługo mają swoja premierę i wreszcie znikną z moich oczu. Przynajmniej zwiastun "Oz: Wielki i Potężny" znacznie zyskał na wielkim ekranie.
8-9/10
A i tak przy okazji: szkoda, że przy Hobbicie trzeba było się męczyć z takimi zwiastunami potworkami jak nowa "komedia" Vegi, Bejbi Blues i Podejrzani Zakochani którzy dzięki Bogu już niedługo mają swoja premierę i wreszcie znikną z moich oczu. Przynajmniej zwiastun "Oz: Wielki i Potężny" znacznie zyskał na wielkim ekranie.
02-01-2013, 19:23





